
No nie idzie mi i już... nie dość, że fatalna byłam to jeszcze się cofam.

O co chodzi?
O to mianowicie z czego tak niedawno się cieszyłam- o egzamin na Warszawskie ASP, na konserwacje zresztą. Własnie podczas niego odkryłam, ze się cofam- tak fatalnych obrazków nie namalowałam od lat, wszytsko wyglada na poziom podstawówkowy i inni patrzac na to musieli się zastanawiac nad tym, dlaczego moja teczka przeszła... po prostu zupełne dno.
W pewnym momencie nawet szkicu nie umiałam przenieść na większy format... Co jest? Czemu się cofam?
